wtorek, 26 lutego 2019

@Anatoly Golovkov




MIESZKANKO

Nie przyszła,więc Mosze poczłapał do niej, do szkoły muzycznej i przyniósł kość do obgryzania.
Czeka ich niedługo z mamą i bratem przeprowadzka do Givat Ram. A jak super było pod fortepianem się przytulać!I dzieci nie prześladowały!Co prawda czasem trudno się schować…
Dina wyskrobała z kości szpik.
Gdy ucichły fałszywe dźwięki sonatiny, opowiedział jej o nowym mieszkaniu.
Zobacz, Dina!Po bananach!Z kibucu Maagan. I nie trzeba brać kredytu!Tam oni…
Lecz w tym momencie mama ją zawołała.
Po drodze do domu myślał kot: Po co kibucnicy hodują banany na brzegu Kineretu?Pakują je do pudeł i on teraz musi tam siedzieć w samotności.
Całą zimę.
Do miesiąca Adar,aż deszcz przestanie uderzać w ściany kartonu...

Brak komentarzy: